Szklarnia
Zróbmy coś niesamowitego,
dajmy się ponieść gorączce
prosto na Słońce, z motyką
ostrzoną co najmniej przez tydzień.
Tam nasze pole, które wykroimy,
które skroimy, skopiemy, skropimy,
rozsiejemy ogórki prosto w cieniu plam,
na złość astronomom, satelitom, nauce,
planetom, gwiazdom, Księżycowi,
(jemu się marzy sadownictwo),
nasze małe pole, a na nim ogórki,
później pomidory, marchewki, kto wie,
co wyrośnie na słonecznej ziemi, gdy
w szaleństwie naszych głów i bezsennych nocy,
na przekór rzeczywistości i jej twardym prawom,
będziemy na tym Słońcu podlewać marzenia.
kajus powiedział
30/12/2011 @ 2:01
jestem za!:D