Pokój
Proszę pana, ktoś jest w moim pokoju…
Nie, nie znam go. Mówi, że tu pracuje.
Taki wysoki, brunet, mówi, że pan go zna.
A skąd ja mam wiedzieć…
Tak, z dwieście dwa. I co ja mam teraz zrobić?
Że co? Że zamawiałem usługę?
Jak pan śmie?! Halo?! Halo?!
Nie, tego już za wiele,
czyjaś głowa straci właściciela,
niech ja tylko tam zejdę.
Ale zaraz, właściwie, to jak się pan nazywa?
Przyjaciele mówią mi Widok.